O MNIE

Cześć. Miło mi witać Cię na mojej stronie, poświęconej pasji, jaką są gołębie pocztowe. Od dziecięcych lat interesowała mnie przyroda. Odkąd pamiętam wędrowałem po lasach, polach w poszukiwaniu śladów obcowania dziko żyjących zwierząt w pobliżu mojego domu. Kiedy miałem 7 lat, znalazłem na ulicy martwego gołębia pocztowego. Jego nakrapiane upierzenie zrobiło na mnie tak duże wrażenie, że postanowiłem wziąć go do domu, aby go wyleczyć. Na drugi dzień babcia uświadomiła mnie, że jego się już nie da wyleczyć. Dziś wiem, że tamten moment miał udział w tym, że w przyszłości będę hodował gołębie pocztowe.
Kolejną pasją zawsze była fotografia, najpierw analogowa, później cyfrowa. Swój pierwszy aparat dostałem od ojca. Pierwsze wyjścia w teren, pierwsze wschody i zachody słońca. Potem była fotografia przyrody. Najwięcej czasu wymagało czatowanie w ukryciu na bardzo płochliwe obiekty fotografowane: ptaki, owady, ssaki, itp.

Kolejnym ważnym wyborem w moim życiu było wybranie drogi geografa. Wspaniały czas poznawania tych wszelkich form terenu, krain geograficznych, kultur oraz wszelkich tematów związanych z korelacją człowiek-środowisko. Nigdy nie zapomnę tych wyjazdów terenowych, laboratoriów, wykładów. Dzięki temu wiem więcej nt. zależności przyrodniczych. To dzięki studiom mogłem w późniejszym czasie podróżować po Polsce, a także za granicą.

Muzyka też nie może być w tym moim rozwijaniu pasji pominięta. Od kiedy pamiętam związany jestem z muzyką. Dzięki mojemu wujkowi Bogdanowi, pokochałem bluesa. Od końca lat osiemdziesiątych słucham bielszy odcień bluesa. Dziś nie jest trudno o wyszukiwanie nowości muzycznych. Moi ulubieni artyści, to: John Mayer, Eric Clapton, BB King, Santana, John Lee Hooker, Deep Purple, ale także Sting, HillSong i inni. Z polskich zespołów najdłużej słuchałem Dżemu. Moja pasja do muzyki zaraziła mnie również grą na instrumentach. Od 1992 roku gram na gitarze, później była perkusja, ukulele, trochę na piano.

Wychodzę z założenia, że we wszystkim można sobie znaleźć czas na przeżywanie piękna. Od jakiegoś czasu moje życie nabrało szczególnych barw, a to dzięki kobiecie mojego życia, którą w końcu odnalazłem. To nieprawda, że nie warto czekać na miłość – WARTO!!! Dziś mamy trójkę wspaniałych dzieci: Marysia, Hania i Jaś.